Po przyjeździe pojechałem na stację metra, na której umówiłem się z Piotrkiem (mieliśmy razem studiować), niestety okazało się że nie ma on jeszcze mieszkania, a hostelu nie ma już miejsc! Ale przynajmniej był Internet, więc postanowiłem skorzystać. I wyszło mi to na dobre, bo w trakcie mojego surfowania w sieci ktoś odwołał rezerwację i znalazło się dla mnie miejsce:) Uf, a już miałem iść do pobliskiego motelu, gdzie płaci się za godziny pobytu!
Zostawiłem rzeczy i pojechałem na miasto, które jest naprawdę prześliczne! Bardzo mi przypomina Philadelphię, gdzie obok siebie stoją wieżowce z lat 30-40, nowoczesne drapacze chmur, a między mnie wciśnięty jest malutki kościółek. Do tego nie ma korków i jest czyściutko.
Przy zwiedzaniu przydarzyły mi się dwie historie. Pierwsza z nich była śmieszna. Jak zwykle wyjąłem aparat, podszedłem do osoby i chciałem wyrecytować „-Foto?” i wskazać palcem na siebie i aparat, a następnie „–Obrigado (dziękuję po portugalsku)”. Tym razem „ofiarą” była dziewczyna, która coś sprzedawała, ale jak zrobiła fotkę, to ona pokazała palcem na aparat, siebie, koleżankę i spytała „-Foto?”. Tak oto powstało to zdjęcie:
Druga rzecz też była dosyć śmieszna, ale i obleśna trochę. Przeczytałem w przewodniku, że jest w mieście ładny dworzec kolejowy, a obok niego śliczny park, więc nie mogłem się oprzeć (zwłaszcza temu pierwszemu):
Kiedy wchodziłem do parku i robiłem zdjęcia podeszła do mnie pani i zaczęła pytać skąd jestem, itp. Zacząłem z nią gadać, bo dość przyzwoicie mówiła po angielsku (jak już wiecie to rzadkość tutaj), więc nie chciałem marnować okazji. Podobnie jak dziewczyna ze sklepu chciała fotkę, wiec zrobiliśmy. Jak się dowiedziała, ze jestem z Polski, powiedziała „qrwa mać”, zaczęła się śmiać i wyjaśniła, że mieszkała jakiś czas w Europie i miała koleżankę, która to ciągle powtarzała. Ale to nic, bo po chwili powiedziała czym się zajmowała w Europie – była aktorką porno! Mówiła, że jej się to podobało, bo w 2 godziny mogła zarobić w Holandii, albo w Szwajcarii 800 Euro. Jak to powiedziała wybuchnąłem śmiechem na pół parku, ale ona nadal poważnie mówiła o swoim zawodzie, po czym spytała czy bym nie chciał jej numeru, jakby mi się wieczorem nudziło i chciałbym z kimś do jakiegoś pubu wyjść. Ja jej na to, że jechałem całą noc, jestem zmęczony i na pewno będę spał, a w ogóle to się spieszę, bo z Natalią jestem na skypie umówiony (co było prawdą) i jak najszybciej od niej uciekłem. Co za babsko wstrętne to było! Zobaczcie sobie:
Ale po angielsku mówiła najlepiej ze wszystkich, oprócz ludzi z hosteli;)

trzebabylo sobie poruchac:P
OdpowiedzUsuńidealnie do siebie pasujecie :)
ucho konkretne
OdpowiedzUsuńdupka jak orzeszek
i co najwazniejsze lubi w kakaowe
by mungo:)
Nie, jednak wolalem od niej uciekac:p
OdpowiedzUsuń